„Ten – kto nie czyta książek
– nie ma żadnej przewagi nad tym,
który w ogóle nie potrafi czytać”.
Ekonomia
Georrge S. Classon
„Najbogatszy Człowiek w Babilonie„
Lektura „pierwszego kontaktu”! Zbiór zbeletryzowanych, osadzonych we wschodniej baśni – opowieści, które wyjaśniają podstawowe zasady dbałości o finanse osobiste: Etosu pracy, reguły 10-u procent, odroczonej gratyfikacji, czy wartości wiedzy. Zajmująca – zarówno dla siedmiolatka, jak i „starego konia”. Od tej książki – bezwzględnie! – powinieneś(naś) zacząć.
Henry Hazlitt
„Ekonomia w Jednej Lekcji„
Cała ekonomia w jednym zdaniu! – „Gospodarka jest wynikiem ludzkiego działania, a nie ludzkiego planowania”. To stwierdzenie – jest jednym z filarów Szkoły Austriackiej, a cała – wielka filozofia wolnego rynku – jest jego rozwinięciem i wytłumaczeniem. Naprawdę! ekonomia – jest tak prosta, że aż – nie do pojęcia.
Henry Hazlitt
„Inflacja Wróg Publiczny Nr 1„
Dzieło, które uzupełnia „Ekonomię w Jednej Lekcji” – tego samego autora. Hazlitt – jak nikt inny – „łopatologicznie” wyjaśnia istotę dewaluacji pieniądza fiducjarnego, odkrywając przed czytelnikiem – wszelkie mechanizmy i skutki jego niszczenia. Politycznie, rozprawia się również z socjalizmem rynków, opisując wpływ tych procesów – na dewaluację walut.
Frederic Bastiat
„Co Widać i Czego Nie Widać„
Frederic Bastiat – był francuskim ekonomistą Szkoły Austriackiej, żyjącym w pierwszej połowie XIX w. Zasłynął przemyślną i ostrą krytyką polityki socjałów – obrazując zjawiska rynkowe opowieściami z życia. Z tego dzieła dowiesz się o „petycji producentów świec” i poznasz „metaforę zbitej szyby”. Tu też, znajdziesz odpowiedź na pytanie – komu i w jakim kontekście – wyrzucił, przywoływane po dziś dzień zdanie: „Łaski! Panowie! szanujcie chociaż arytmetykę”.
Robert Kiyosaki
„Bogaty Ojciec Biedny Ojciec„
Pierwsza z serii „Bogatego Ojca”, w której autor opisuje swoje dzieciństwo i młodość, w perspektywie swojej edukacji ekonomicznej. Jak sam pisze, miał dwóch ojców – jednego biednego, ale wysoko wykształconego i drugiego – bogatego, który nie ukończył college’u. Jednego – zorientowanego na karierę urzędniczą, drugiego – na wolność finansową. Obydwu, którzy zaczynali „z niskiego poziomu” i pięli się w swych dążeniach do swoich celów. Młody Robert obserwuje te dwie kariery, porównuje i dokonuje wyborów. To tak naprawdę podręcznik – do nauki, uczenia się.
Robert Kiyosaki
„Spisek Bogatych„
Kolejna odsłona „Bogatego Ojca”. Tym razem Robert wraca z Wietnamu, porzuca służbę w NAVY, a prezydent Nixon „zmienia reguły gry” – standard złota przechodzi do historii, a dolar amerykański który do tej pory był pieniądzem, z dnia na dzień – staje się długiem. Świat zmienia się dalej, obowiązują coraz to nowe reguły gry – inne dla plebsu, inne dla bogatych. Zrozumienie tych reguł i świadomość, że można grać wedle reguł bogatych, nie należąc do ich uprzywilejowanej kasty – to kolejny poziom edukacji i samorozwoju.
Robert Kiyosaki
„Kwadrant Przepływu Pieniędzy„
O ile istotą poprzednich odsłon „Bogatego Ojca”, była nauka uczenia się – to Kwadrant Cashflow jest osobliwością, na którą wysiłek uczenia się, powinien być skierowany. W życiu spełniać się zawodowo można w jednym, dwóch, trzech albo czterech kwadrantach. Ta książka pomoże Ci zrozumieć przewagi i ograniczenia każdego z nich, wybór swojego celu i własnej drogi do tego celu. Kolejna porcja rzetelnej wiedzy – czego się uczyć, by znaleźć swój garniec złota. Uważam, że to najważniejsza z poleconych przeze mnie dotychczas dzieł Kiyosakiego. Niemniej – najpierw przeczytaj „Bogatego Ojca Biednego Ojca” i „Spisek Bogatych” oraz „Ekonomię w Jednej Lekcji” Henry’ego Hazlitta – taka rada.
Nassim Nicholas Taleb
„Czarny Łabędź„
Zdecydowanie „najcięższa” lektura, z dotychczas przeze mnie poleconych. Taleb jest przede wszystkim filozofem i jak nikt inny, potrafi wykazać, że ekonomia (co ma swoje źródło w Szkole Austriackiej) nie jest matematyczna, lecz psychologiczna, a wolny rynek – uporządkowanym haosem, na którym – co rusz! – dochodzi do nieprzewidzianych zdarzeń, które zmieniają rzeczywistość i reguły gry. Powtarzając za autorem: „To, że wszystkie łabędzie jakie dotąd widziałeś(aś) – były białe, nie jest dowodem na to, że czarne łabędzie – nie istnieją”. „Czarny Łabędź” – to świetne, obrazowe studium, nad nieprzewidywalnością zdarzeń.
Maciej Wieczorek
„48-godzinna Doba„
Zbiór technik – jak lepiej zarządzać swoim czasem. Lekka i dowcipna lektura, w której autor obnaża mnogość ślepych zaułków naszej kultury i cywilizacji, co rusz! – pokazując na przykładach, że „to – co robią wszyscy – jest bez sensu”. Biorąc tę książkę zbyt poważnie – masz szansę stać się cyborgiem. Lepiej, potraktuj ją nieco lżej, wybierając z licznego zbioru przedstawionych technik, to – co realnie poprawi Twoje życie – Twoje! jedyne w swoim rodzaju.
Maciej Wieczorek
„Nawyki 2.0„
To jest ciekawe! u podstaw rozważań leży teza, że każdy z nas ma „bardzo słabą silną wolę” i aby nauczyć nasz mózg nawyków, trzeba go – po prostu – przechytrzyć. Osobiście mam z tym problem, bo choć dowiedziałem się – jak pokonać lenistwo w budowaniu nawyków, to nie wymyśliłem – jak pokonać lenistwo w pokonywaniu lenistwa w budowaniu nawyków. Maciek (jak poprzednio) napisał podręcznik: „Jak zostać cyborgiem ?”. Niemniej! można powybierać co komu pasuje i polepszyć troszkę swoje życie.










